niedziela, 13 sierpnia 2017

***

Mimo zachmurzonego nieba nałapałam już prawie cały worek perseidów, tyle życzeń do spełnienia :)

Spadające z nieba

Przemija magia, chociaż wielkie moce
jak były, są. W sierpniowe noce
nie wiesz, czy gwiazda spada, czy rzecz inna.
I nie wiesz, czy to właśnie rzecz, co spaść powinna.
I nie wiesz czy przystoi bawić się w życzenia,
wróżyć? Z gwiezdnego nieporozumienia?
Tak jakby wciąż stulecie było niedwudzieste?
Który błysk ci przysięgnie : iskra, iskra jestem,
Iskra naprawdę z ogona komety,
Nic tylko iskra, co łagodnie znika
To nie ja spadam, w jutrzejsze gazety,
To tamta druga, obok, ma defekt silnika.

Wisława Szymborska

sobota, 12 sierpnia 2017

Pomidor.

Jakież było moje zdziwienie kiedy dzisiaj przyjrzałam się jednemu z pomidorowych krzaczków. Nasiona kupowane w sklepie, odmiana Red Pear, na części gałązek tej samej rośliny pomidory takie 


a na części takie :o


Takie dwa w jednym, co poszło nie tak w przeszłości??? Kto gmerał w pomidorowej genetyce??? Odezwały się cechy rodzica? Dziadków? O taka ciekawostka :)

...jak nie jesień...jak jesień...idzie...


piątek, 11 sierpnia 2017

Deszcz.

Deszcz skutecznie omijał mój zakątek świata, w końcu wpadł w odwiedziny. Wczoraj popadało, dzisiaj solidnie podlało, zagrzmiało i popłynęło dalej. Ogród nawodniony, rośliny zaopatrzone w życiodajną wodę. Deszcz był bardzo potrzebny, ziemia zaczynała przypominać popękaną skorupę, ale już wystarczy, teraz poproszę słońce.
Mimo że mamy środek lata, to pierwsze zwiastuny zbliżającej się jesieni rzucają się w oczy, chryzantemy zaczynają kwitnąć, czerwienią się na drzewach jarzębinowe korale, pojedynczymi listkami płoną trzmieliny oskrzydlone. Trzeba się cieszyć każdym dniem lata, bo szybko mija.
Laguna po odpoczynku zaczyna powtórne kwitnienie, mniej spektakularnie, ale za to ogromnymi kiściami, w tej naliczyłam ponad dwadzieścia kwiatów.



Pashmina nie jest moją ulubioną różą, drugi raz chyba bym jej nie kupiła, trwałość kwiatów pozostawia wiele do życzenia.



Zaczyna się robić ciasno na hostowisku



Kolory lata






Sadziec purpurowy, bardzo lubię jego kwiaty, choć właściwie nie wiem dlaczego, mają w sobie to "coś"



Za długi kot w za krótkim koszyku wygląda tak



A tak wygląda kot przygotowany do wysyłki



I znowu zaczyna grzmieć i błyskać się, chyba to nie jest koniec deszczowej pogody, idę spojrzeć w niebo, lubię błyskawice :)